Przemyślenia / Wnioski

poniedziałek, 29 lipca 2013

Dzisiaj odkopię coś z dawnej przeszłości. Do rzeczy: czytając artykuł z "Nieznanego Świata" pt. "Fenomen UFO w Torze i literaturze kabalistycznej" przypomniało mi się, iż kiedyś szukałem odpowiedzi na pewne pytanie. Z tego co kojarzę, po dziś dzień nikt nie opublikował na nie żadnej odpowiedzi. Może teraz - po tak długim czasie - uda się coś w tej sprawie ruszyć...

Oto wspomniany cytat (ze mnie):

Witam... jakiś czas temu w temacie "ET w Egipskim grobowcu" pisałem o hieroglificznym znaku "skrzydlatego dysku Horusa" i prosiłem o potwierdzenie (lub obalenie...) tezy zawartej w stosownym fragmencie. Z racji tego, iż tamten temat został zamknięty, chciałbym otworzyć nowy wątek gdzie może trafi się ktoś kto będzie w stanie pomóc w tej sprawie. Przy okazji, ów temat może posłużyć jako miejsce gdzie omawiać się będzie podobne rzeczy, takie jak wszelkie opisy "starożytnych pojazdów latających" i teorię czym mogły być.

Mam pytanie do kogoś kto zna się na hieroglifach:

Czy mógłby mi ktoś potwierdzić (bądź zaprzeczyć), iż owa fotka przedstawia hieroglificzny obraz fragmentu textu, który mówi nam : "Gdy brama huty się otwiera - głosi tekst egipski - dysk się wznosi" :

Screen przedstawiający owy fragment :

Chodzi o to ... czy jest to zapis "Sokoła Horyzontu", "Boskiego Mierniczego", "Skrzydlatego Pojazdu Horusa" ? Ten dyskoidalny obiekt - widoczny pośrodku - który widać jak startuje z bramy.

Przepraszam za jakość zdjęcia ale fotka była robiona aparatem z tel. Sony Ericsson K310i. Tekst pochodzi z opisu traktującego o walce Seta z Horusem.

Szukałem już na stronach gdzie podaje się hieroglify, lecz poszukiwania spełzły na niczym...

Czytając dzisiaj w/w artykuł, przypomniałem sobie to zapytanie i postanowiłem do niego wrócić - tym razem na łamach UFO Zone. Jeśli ktoś jest w temacie i może "to pchnąć" na nowe tory, zapraszam...

piątek, 14 grudnia 2012

21.12.2012 tuż tuż. Jak informowałem jakiś czas temu - w stosownej ankiecie - optujecie za wersją, iż NIE stanie się wówczas NIC. Kolejna grupa głosujących (która także wynosiła spory procent w ogólnej skali) stoi za tym, iż nadejdzie "Nowa Era". Jak będzie ostatecznie? Przekonamy się "już za chwilę".

Czytaj dalej...

sobota, 13 października 2012

W dniu jutrzejszym (godz. 14:00) ma dojść do kolejnego podejścia, zgadza się? Standardowo, transmisję przeprowadzi TVN24. Osobiście, polecam bezpośrednie źródło a'la YouTube (/Redbull), gdzie można uzyskać lepszą jakość wizualną (HD).

Jak pamiętamy (lub nie ;)), przy pierwszej próbie doszło do rejestracji jakiejś "anomalii". Czym była? Złudzeniem optycznym, spowodowanym przez owada (jak głosi najbardziej racjonalna wersja)? Tego do końca nie wiemy - i idąc wedle powiedzenia, ile głów, tyle opinii(...).

Wpis ten przygotowuję dla tych, którzy (być może) jak ostatnio, będą chcieli śledzić ten wyczyn... a nóż wydarzy się "coś wartego naszej uwagi" ;) ? Na tą chwilę, wiem, iż nie będę w stanie śledzić tego eventu. Także, jeśli ktoś będzie to robił i natrafi na coś wartego szerszego zaprezentowania - może to zrobić tutaj. Możecie skorzystać - jak ostatnio - z blogowego czatu, zgadać się, i wspólnie oglądać "Strato-skok". Pozdrawiam i... udanych łowów ;)


AKTUALIZACJA: Dla zainteresowanych - umieszczam stosowny odnośnik bezpośrednio w notatce...

(Odnośnik do transmisji usunięty)

czwartek, 11 października 2012

W pogoni za UFO: Światła nad Teksasem

Ryder, James i Ben badają raporty dotyczące tajemniczych świateł nad teksańskimi miasteczkami. Zespół zbiera informacje od 30 świadków, następnie udaje się na polanę, z której widziano światła. Ponadto spotyka się z pilotem Stevem Allenem, który tłumaczy, w jaki sposób można pomylić dwa samoloty lecące blisko siebie z jednym dużym obiektem.

Tak wygląda zapowiedź jednego z odcinków serii dokumentalnej National Geographic, która od niedawna zadebiutowała na naszym podwórku. Ma to być program na wzór... tego co już wiele razy grali. Czyli: grupa badaczy (dwóch facetów + zawsze, jakaś płeć piękna [trzeba przyciągnąć samców, nie ;>]), przygląda się poszczególnym doniesieniom o UFO i stara się sprawdzać ewentualne poszlaki(...).

Zwykłym przypadkiem, natrafiłem wczoraj na jeden z odcinków. Skupiał się on na obserwacjach tajemniczych świateł ze Stephenville (Teksas), do których dochodziło w nieodległej przeszłości. Pomijam klasyczne posunięcia (których o dziwo było mało; lub były to osoby, które już swoje na niejednej ufo konferencji powiedziały) w stylu "mini wywiad ze świadkiem obserwacji". Te nieliczne fragmenty były OK - m.in. świadek podczas polowania w lesie, dostrzega wielki obiekt, który zawisa nad jego głową itd.

Dobrze, ale ja nie o tym. Chciałem przytoczyć inne przykłady, które ukazywały działania łowców:

  • grupa wybiera się na zaplanowany, nocny monitoring nieba: klasyka - latareczki, mini kamerki nad barkiem, noktowizory + klimatyczna muzyka w tle. Może byłoby to bardziej znośne gdyby nie to, że przez większą część "ufo łapanki" oglądamy bohaterów czających się w bezruchu, w okolicznych chaszczach, ze strachu przed... dzikami; W innym przypadku: jeden z bohaterów idzie samotnie, po czym da się usłyszeć jakieś... "głośne chrumknięcie". Następuje "mega suspens", badacz zamiera, otwiera oczy: "Uciekam stąd!" itd. No tak dziki... pewnie amerykańska widownia już zaczyna w tym momencie gdybać "Yyy, Szaraki w krzakach! Zaraz go uprowadzą!"(...);
  • obserwacje obserwacjami - czas zmienić pole działania: ekipa odnajduje stary artykuł prasowy, który wspomina o katastrofie ciała kosmicznego, które rozbiło się na owych terenach (1891/4 r. - wybaczcie, zapomniałem końcówki). Może uda się odnaleźć jakieś ciekawe poszlaki, materiały, które naprowadzą nas na dalszy trop - udaję się wyczytać z planu działania. Wszystko dopracowane, ruszamy w celu dokonania rekonesansu, i być może uda się natrafić na coś interesującego. Plan całkiem dobry. Kto wie... może gdzieś tam, uda się dostrzec jakieś "pozostałości z przeszłości". Wszystko pięknie, tylko grupa zaczyna działania... w środku nocy(?!). Niezły moment na badanie obszaru katastrofy sprzed tylu lat...;
  • jedna z bohaterek dokonuje ciekawej rejestracji filmowej: ciemne niebo, kilka gwiazd, latarnie uliczne i... tajemniczy błysk, który następuje w bliskiej okolicy jednego ze świateł. Panuje wielka euforia, nagranie jest odtwarzane w bazie. Pada także stwierdzenie "Tutaj jest latarnia, a tutaj o mamy błysk...". Problem w tym, iż program nie pokazuje nam, co wskazują badacze, do czego się odnoszą, co jest latarnią, gdzie błyska itd. Nie ma jakiejś lepszej analizy, gdzie wykazaliby co jest czym, co pozwoliłoby gdybać z czym mamy do czynienia. Widzimy tylko ujęcie zarejestrowane od tyłu monitora, gdzie reszta wskazuje palcami przed siebie i wypowiada te kwestie. Także nie wiemy, co jest ową latarnią, a co czymś innym. W takim kontekście, ciężko jest wyrokować nam - widzom - co tam było widać. Może latarnia, była na bliskim planie z owym "błyskiem", co mogłoby doprowadzić do rozmyślań nad tym, iż może to coś jest elementem krajobrazu, miasta, zabudowy itd. Skoro i latarnia, to może i jakieś inne elementy urbanizacyjne. Może lepiej byłoby ponownie wybrać się w ten rejon, za dnia i dokonać analizy z uwzględnieniem owej latarni, co doprowadziłoby do "szerszego pola interpretacji". Ale co tam, mamy błysk, ujęcie, które pokazuje gdybających badaczy, które nie uwzględnia kadru z nagrania, i słowa o latarni... gdzieś tam o;

Nie wiem jak wyglądają inne odcinki. Jeśli na nie natrafię, dam im szansę. Trzeba zweryfikować czy ilość "absurdów" rośnie z każdym nowym epizodem ;>

wtorek, 09 października 2012

W dniu dzisiejszym dojść ma do wydarzenia nazwanego "Skokiem ze stratosfery" (TVN24; od 14:20). Jak zawsze przy tego typu "kosmicznych wydarzeniach", zachodzi pytanie: czy w przeciągu kolejnych 24 godzin od eventu, YouTube'a zaleją filmiki ukazujące obiekty UFO towarzyszące naszemu bohaterowi?

Jeśli ktoś będzie śledził ten wyczyn i zobaczy jakichś kosmitów, niech da znać ;)

wtorek, 25 października 2011

Enigme ogarniał

Miała być video-recenzja, ale akurat pozbawiono mnie urządzenia rejestrującego, więc... pozostaniemy przy starym, dobrym słowie pisanym. 

Tak jak zapowiadałem, czas podjąć się próby rozwikłania zagadki Enigmy - nowej pozycji na naszym "para-misięcznym polu". Numeru pierwszego nie widziałem na oczy, także skupimy się tylko i wyłącznie na części drugiej.

Jeśli chodzi o plusy: to, co mi osobiście przypadło do gustu, to "dezajn" graficzny. Wszelkie informacje, czcionki, zdjęcia, grafiki prezentują się godnie i nie rażą czytelnika swoją "bajeranckością". Zapewne jest to kwestia gustu - jak dla mnie, jest w porządku.

Co do zawartości tekstowej: ten numer spowodował akurat we mnie uczucie deja vu, dlaczego? Stało się tak dlatego, iż kilka artykułów (a raczej ich tematyka), odnosiło się do zagadnień o jakich czytałem (m.in. u konkurencji) w niedalekiej przeszłości. Do tego grona zaliczymy teksty o: fenomenie jednojajowych bliźniąt, bitwach-widmach z przeszłości, III Rzeszy i okultyzmie, Mojżeszu i jego przeprowadzce przez Morze Czerwone, olbrzymiej anakondzie z amazońskiej dżungli.

Może nie były to "duplikaty pełna gębą" i dało się z każdego tekstu wynieść coś nowego, ale efekt "ripleja" pozostał.

Z artykułów, o których warto wspomnieć, znajdziemy:

  • rozważania na temat Dogonów i ich wiedzy z dziedziny astronomii, jaką posiedli na długo przed znanymi nam "odkryciami teleskopowymi";
  • rozmyślania na temat tego, czy prastare budowle (piramidy, Angkor Wat itd.) są odbiciem gwiezdnego firmamentu?;
  • klasyczny tekst o mitycznej Atlantydzie i wszelkich teoriach, gdzie mogła mieć swoje położenie, oraz w jaki sposób zniknęła z powierzchni ziemi (czy aby na pewno ;) ?);
  • wywiad z... niech zacytuję, "legendarnym" (sic!) autorem książek na temat 2012 roku, Patrykiem Gerylem - wniosek jaki da się odczytać z w/w rozmowy? Szykujmy się na nieunikniona zagładę i koniec naszej cywilizacji;
  • typowy, jedyny ufologiczny temat, skupiający się na pytaniu: Czy porwania przez UFO to fakt? Mamy tutaj klasyczne przedstawienie przebiegu uprowadzenia, plus wymienione klasyczne przypadki tego typu (m.in. przypadek rodziny Hillów);
  • małe nawiązanie do "niewidzialnych dla oka, pojazdów UFO z przestrzeni kosmicznej", które pada w tekście "Czy istnieje 'niewidzialny świat'?";
  • na deser - coś dla miłośników wszelakich spisków i NWO - artykuł o tzw. Piszczelowcach (Skull & Bones): ich historii, symbolice, sekretach, członkach, i planach działania na skalę globalną;

Schemat, schemat, schemat...: to właśnie stwierdzenie, które wiele razy przychodzi na myśl, gdy chcę się coś powiedzieć o konstrukcji artykułów. Jak to wygląda w tym przypadku? Artykuły są napisane wedle takiego oto (męczącego, przez powtarzalność) wzoru: temat, plus mały zarys sytuacji; następnie wprowadzenie typu "Jest ciepła, wietrzna noc - 25 października 2011 roku. Tafle wody przecina łódka, w której rybak Józek wraca z codziennego połowu. Nagle, coś uderza w łódź, która przewraca się na bok, a Józek wpada do wody. Do brzegu dobijają pozostałości łodzi... Józka już nigdy nie odnaleziono. Co stoi za tym tajemniczym incydentem... [bla bla...]"; później mamy "tekst właściwy" przedstawiający zagadnienie, możliwe hipotezy i stawiający mnóstwo znaków zapytania (o tym za chwilę), które szczególnie muszą pojawić się na końcu - prawdopodobnie, aby wzbudzić efekt tajemniczości.

Co do owych "zapytajników". Z tym też wiążę się ciekawa historia. Mnie także, osobiście, za każdym tekstem zaczynały bardziej męczyć, podobnie jak w/w schematyczność. Było to tak mocne, aż wywołało we mnie "efekt podprogowy", w którym pojawił się znany Pan Trojanowski z programu "Strefa 11 / Nie do wiary". Z czego był znany? Ze swoich oryginalnych do bólu puent na koniec programu, typu: "Kim jest ta tajemnicza postać? Zjawą? Bytem z innego wymiaru? Czy może dobrze wykonanym fałszerstwem? A może na zamku w Zadupiu, naprawdę coś straszy? ..." Jeśli pamiętacie te klasyczne, "finałowe zagwozdki", to w Enigmie pojawiają się one niemal na końcu każdego tekstu.

Inwazja "zapytajników" jest przytłaczająca, a ich ilość doprowadza do... Swoją drogą, a niech tam stracę, zaraz je policzę i zobaczymy jaka wyjdzie liczba (przerwał pisanie i oddał się liczeniu "zapytajek" ... nadal liczy ... już kończy ... ). Zliczyłem "zapytajki" tylko wchodzące w skład nazwy tematu, jego wprowadzenia, śródtytułów, i z ostatniego, podsumowania "a la Trojan" (nie uwzględniono spisu treści, treści głównej, mini tekstów z ramek wchodzących w skład artykułów i okładki ;D). Wynik? Chwila napięcia... 239 "zapytajników" (możliwy mały błąd w liczeniu spowodowany męczarnią z w/w zadania - wybaczcie, ale nie zamierzam powtarzać ;)). Strach się bać, gdyby zliczyć pełną zawartość, ale to już dopiero enigmatyczna zagadka dla prawdziwych łowców tajemnic!

Podsumowując: gdybym miał użyć "staroszkolnej" skali, dałbym... (lekko naciągane) trzy Szaraki na sześć (dając mały margines dla przyszłych numerów, gdy wówczas może skrystalizuje się stała, nowa jakość kwartalnika).

Enigma reklamuje się hasłem "Klucza do tajemnic". Prawdziwą tajemnicą jest to, czy sięgnę po nią po raz drugi?

P.S. Jeśli ktoś z Was "rozszyfrował Enigmę", proszony jest o podzielenie się swoją opinią...

środa, 04 maja 2011

Czy już mamy zacząć się bać inwazji?

Przeglądając zagraniczne serwisy, oferujące materiały związane z UFO/ET, natknąłem się na pewne, dziwne powiązanie. Mianowicie: co łączy niedawną informację o śmierci Osamy Bin Ladena z szeroko pojętym zjawiskiem UFO/ET?

Nie od dziś wiadomym jest, iż hasło "Osama Bin Laden", od lat służyło za pewnego rodzaju "zapalnik", "odnośnik", "stymulant", "zagrożenie" - ogólnie mające za zadanie zastraszenie i wprowadzenie paniki do masowej świadomości ; co w konsekwencji, ma prowadzić do jej "podporządkowania".

Po wydarzeniu, które obiegło szerokim echem Świat (nie będę się tutaj odnosił do teorii, iż Bin Laden miał umrzeć już kilka lat wcześniej, lub też, że jego śmierć została sfabrykowana), zaczęto wysuwać kolejną tezę, która ma skupiać się na podobnej, "manipulacyjnej działalności". Tym razem posiłkującej się... Obcymi.

Czy zatem po "Erze Bin Ladena", zostanie nam przedstawione (czyt. tezy związane z Projektem Blue Beam itd.) nowe zagrożenie, które nadejdzie... z kosmosu, pod postacią "nowego wroga numer jeden"?

Zbyt daleko idące, wybujałe frazesy? Chciałbym poznać Wasze zdanie...

piątek, 15 października 2010

"Poważnie" o UFO

Piątek. Godzina tuż po 6 rano. Jeszcze na wpół śpiący włączam telewizor. Akurat zaczyna się  poranny mini serwis. Zapowiedź ostatniego materiału jest poprzedzona słowami "UFO nad Nowym Jorkiem". Myślę sobię: "No, zobaczymy jak to tam oni skomentują "słynne" wydarzenie".

Materiał o UFO emitowany jest na samym końcu. Dziwne, aby był pierwszy w hierarchi newsów, co nie? Zaczyna się: najpierw prezentacja filmowa, na której widzimy zdezorientowanych przechodniów, wskazujących coś na niebie, po czym widzimy rzekome obiekty UFO. Wszystko to okraszone komentarzem prezenterki, która nakreśla sytuacje, do jakiej doszło dwa dni temu nad Nowym Jorkiem. Koniec materiału, czas na luźną rozmowę w studio - jak to zazwyczaj bywa w tego typu programach. Pani prezenterka jest pozytywnie zaskoczona reakcją nowojorczyków - ich spokojem i zaciekawieniem, z jakim obserwują całe zjawisko. Nie mająca jednoznacznego zdania na temat tego co widać na nagraniach, pyta kolegę siedzącego obok: "A Twoim zdaniem co to mogło być?". "Dla mnie to było UFO" - szybko, bez chwili zawahania, odpowiada. Koniec programu, reklamy...

Wszystko ładnie, pięknie... ale zabrakło mi tam jednego. A gdzie śmiechy, ironia i słowa klucze, które pojawiają się zawsze w programach informacyjnych gdy mowa o UFO: "zielone ludziki", "kosmici"(...) ?

Szok, normalnie... szok... ;)

poniedziałek, 23 sierpnia 2010

"Bez komentarza": czyli pytanie za 100 punktów...

Już jakiś czas (naście lat) poruszam się po naszym paranormalnym podwórku - nigdy jednak nie natrafiłem na jakąś instytucję/jednostkę/organizację(...), która skupiałaby "badaczy" zjawisk para z naszego kraju i klasyfikowała ich wedle popularności. Czy ktoś z was może wie czy coś takiego istnieje... ? ;)

Z góry dzięki za pomoc ;)

P.S.

Obrazek pochodzi z plakatu reklamowego, który zaprasza wszystkich na spotkanie z "najlepszym w Polsce badaczem spraw niezwykłych...". Czego jak czego, ale TAKIEGO spotkania nie wypadałoby przegapić. Pozdrawiam tych, którzy zagoszczą na owej prelekcji... ;)

środa, 31 marca 2010

Dzień (paranormalnej) ściemy

Tak, tak... jutro mamy pierwszy dzień kwietnia - z czym to się je, chyba tłumaczyć nie muszę. Wszelkiego rodzaju wkręty i inne żarty, zapewne będą na porządku dziennym. Mi chodzi oczywiście o kwestie związane z naszym podwórkiem... czyli ogólną paranormalnością. Dlatego też, jutro spodziewać się trzeba newsów typu:

  • "Prezydent Obama odtajnił dokumenty/prawdę o UFO"
  • "Pierwszy kontakt"
  • "Lądowanie UFO w..."
  • "Ostateczny dowód na istnienie obcych"
  • "Odkryto pozaziemski sygnał. Badacze w szoku..."
  • "Yeti żyje" / "Potwór z Loch Ness schwytany"
  • ...

Nie wiem jak to będzie wyglądało na stronach za naszymi granicami, ale nasze rodzime środowisko, zapewne już nam coś szykuje... :> Dlatego, czytając jutrzejsze treści... pamiętajmy w jakim dniu dane nam jest je widzieć, oraz nie popadajmy w chwilowe (z początkowej ekscytacji, zapominając o tym jaka to okoliczności) podniecenie.

Ostrzegałem... ;)

 
1 , 2 , 3 , 4
| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      

UFO ZONE NA YOUTUBE


UFO ZONE NA FACEBOOK'U

Shoutbox

_________________

UFO ZONE POLECA :

Image Hosted by ImageShack.us


v Vb GV7d _________________